Trzy kalendarze adwentowe

Gdy podarujesz komuś prezent gwiazdkowy, sprawiasz mu ogromną radość. Wręczając własnoręcznie zrobiony kalendarz adwentowy wypełniony drobiazgami tę radość rozkładasz na 24 dni. Dorosłym pozwalasz znów poczuć się dzieckiem, a dzieciom ułatwiasz czas oczekiwania na pierwszą gwiazdkę. W końcu Święta to taki magiczny czas, podczas którego pomimo pogody chcemy poczuć radość – każdego dnia.

Naklejki kupiłam w sklepie Aldi, są bardzo solidnie wykonane
Czarno-białe torebki są ze sklepu TEDi (6zł)
Te urocze prezenciki z cyferkami znalazłam do wydrukowania na blogu Dom na głowie
Puszka, tasiemka  i papier do pakowania – niezastąpiony Tiger

W tym roku przygotowuję aż trzy kalendarze. Dla rodziców, chrześniaka i dla męża. O ile dorośli symbolicznie odkryją codziennie coś słodkiego, o tyle dziecko, które nie je słodyczy stanowiło prawdziwe wyzwanie.

Miałam ochotę w tym roku kupić gotowy kalendarz adwentowy – drewniany z uroczymi małymi szufladkami albo filcowy z kieszonkami. Stwierdziłam jednak, że odebrałoby mi to przyjemność opakowywania każdego prezenciku w inny papier.  Ponieważ 3 kalendarze to już dużo roboty, by stworzyć pierwszy z nich, zaopatrzyłam się w czarno-białe torebeczki papierowe (sklep TEDi – 6zł), a cyferki wydrukowałam z bloga Dom na głowie. W kalendarzu znalazły się różne słodkości, ale w każdej torebce inna.

To zawartość drugiego kalendarza.  Na każdą rzecz miałam przeznaczone 4 zł i bardzo się tego trzymałam. Oczywiście, czasem jedna rzecz kosztowała 6 zł, a inna 0,50 gr. Łatwo nie było, ale w końcu udało się skompletować 24 upominki.

Tak wygląda gotowy kalendarz. Najbardziej kolorowy ze wszystkich trzech. Mam nadzieję, że spodoba się chrześniakowi.

Ostatni kalendarz znalazł swoje miejsce na starej ramie od obrazu. Zestaw do samodzielnego wykonania takiego kalendarza (torebki, cyferki – naklejki, ale nie te widoczne na zdjęciu i sznurek) znalazłam w Tigerze za 6zł. Bardzo ułatwił mi pracę. Teraz kalendarz czeka, aż pewien Czekoladożerca rozpocznie jego otwieranie 1 grudnia. Mogę tylko zdradzić, że w ostatniej torebce do czekoladki dołączyłam bonus: „długi pocałunek pod jemiołą” 😉

 

One Reply to “Trzy kalendarze adwentowe”

  1. Piękne kalendarze 🙂 Z ogromną ciekawością czekałabym na kolejny dzień, żeby zobaczyć co tym razem znajdzie się w torebce 😀
    Zainspirowana Twoimi, tworzę własny kalendarz dla Zuzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *